Skocz do zawartości

  • instagram
  • facebook

Zdjęcie

Czy warto się przekonać?

TS3

Najlepsza odpowiedź orzechowo , 04 wrzesień 2016 - 20:06

Ja grałam tylko w podstawę, więc o dodatkach się nie wypowiem. Do tego grałam dosyć dawno, bo 2 lata temu, teraz czekam na lepszy sprzęt ;). TS3 to obecnie moje ulubiona część i mam z nią związane miłe wspomnienia, mimo to postaram się jak najbardziej obiektywnie przedstawić sytuację.

 

Na pewno to, czego musisz się spodziewać, to to, że gra potrafi się zawiesić albo w ogóle wyłączyć w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego wyrób sobie nawyk zapisywania postępu co jakiś czas. Trzeba się liczyć z tym, że w większości przypadków gra nie będzie chodziła jak masełko. U mnie też miasto wczytywało się dość długo, ale potem był spokój - więc coś za coś. Generalnie jest dużo modów poprawiających ogólne działanie gry - ja niestety nie mogę żadnych konkretnych polecić, bo odkryłam, że coś takiego istnieje dopiero niedawno. Siłą rzeczy nie miałam tego jak przetestować, bo już dawno odinstalowałam TS3.

 

Gra na początku chodziła nawet spoko, ale w miarę upływu czasu mocno spowolniła, szczególnie to wczytywanie. Do tego stopnia, że z neta ściągnęłam sobie nowe, dużo mniejsze miasto, które miało wszystko, co było dostępne w BG - budynki, parcele, spawnery ryb, nasion i kamieni, dostęp do plaży itd. 

 

Grafika mi jakoś specjalnie nie przeszkadzała. Nawet mi się podobały widoki na morze, niebo itp, często kazałam simowi gdzieś biec i ustawiałam sobie kamerkę za nim i podziwiałam :)  Ale ja nie mam jakiś wybitnych wymagań. Jeśli chodzi o plastusiowe simy - mi się moje "urodzone" podobały, te będące już w mieście też były spoko. Ale potem faktycznie zrobiła się masakra, bo każdy nowy sim (rodziny generowane przez grę), który się wprowadził miał taką samą twarz. To już potem faktycznie wkurzało. Tu z pomocą przychodzą różne skiny, maski na twarz albo mody podkręcające grafikę, oświetlenie; ja się obyłam bez tych rzeczy, ale edytowałam tych plastusiów w CASie, żeby choć trochę różnili się od siebie.

 

To co na pewno zasługuje na pochwałę, to otwarty świat i chyba głównie dzięki temu tak polubiłam tę grę. Nie jesteśmy przywiązani do jednej parceli, tylko można iść dosłownie wszędzie i bez ładowania. Mogę każdego sima wysłać gdzie indziej i kontrolować ich jednocześnie. W TS2 nie mieliśmy dostępu do pozostałych członków rodziny na innych parcelach, a czas na parceli domowej stawał w miejscu. Z kolei w TS4 niby jakąś tam kontrolę mamy, ale możemy wybrać czynności tylko z gotowego okienka. Jeśli nie wybierzemy czynności z okienka, a simowi, który zostaje w domu każemy np. malować obraz, to po powrocie na parcelę domową, ten, który miał malować obraz jest resetowany i w tym czasie nie namalował nic. W TS3 za to w sekundę mogę się przenieść na drugi koniec miasta i mam pewność, że sim robi to, co mu kazałam zamiast się resetować :P

 

Oczywiście tu następuje ból wszystkich miłośników tworzenia fotostory - królicze nory. Prawdę mówiąc, w samej rozgrywce nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie, a sama bardzo nad tym ubolewałam przed premierą. Mimo to, o ile nie mam potrzeby wchodzenia z kamerą do ratusza, laboratorium i innych takich typowych miejsc pracy, to możliwość wejścia do restauracji, teatru czy księgarni byłaby super :D (Przypominam, nie mam dodatków i nie wiem czy gdzieś doszły jakieś otwarte kluby, restauracje i inne takie).

 

Jako że jestem babą, to nie mogę nie wspomnieć o CAST. To wspaniałe narzędzie, możliwość dobrania wszystkiego idealnie pod kolor w domach i strojach moich simów skradła moje serce. Jenak uważam, że powinni ograniczyć ilość wzorów, bo przez to też gra zwalnia, a czekanie, aż wszystkie się załadują,doprowadza do szału. Po co mi 10 różnych opcji wzoru krowich łat? Malutkie krowie łatki, normalne krowie łaty, wielkie krowie łaciory... 

Na pewno jak zaczniesz urządzać dom swoim simom to na początku spędzisz tam trochę czasu. A to dlatego, że większość mebli ma zrobione 3-4 opcje kolorystyczne, i do tego średnie. Dlatego na początku zejdzie ci trochę czasu zanim wybierzesz wymarzone mebelki, ale jak już zapiszesz sobie nowe wzory w CAST albo już gotowe recolory tych mebli to potem będzie ci szło szybciej.

 

Podobała mi się także mnogość różnych cech, także ukrytych. Cechy faktycznie wnosiły coś do życia simów. Oszczędny sim wycinał kupony rabatowe z gazety. Samotnik faktycznie bał się tłumów. Neurotyk histeryzował. I wiele, wiele innych.

 

Mimo, że miałam jedynie podstawę, spędziłam długie godziny w tej grze. A to na zabawie wzorami i kolorami, a to na szukaniu różnych nasion i kamieni (jakoś bardziej mnie to kręciło niż w TS4), a to na zwykłej rozgrywce. Ja żałuję, że odinstalowałam grę i nawet nie zrobiłam kopii zapasowej. Uważam, że warto spróbować z TS3 ;)

Przejdź do postu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Caesum

Caesum
  • 523 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 04 wrzesień 2016 - 14:25

Jako super duper fan jedynki i dwójki jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do trójki. Ostatnio grałem w nią jakiś rok temu, jeśli nie dwa lata temu i nie mogłem się przemóc do grania. Gra była powolna, simowie szkaradni i powykręcani. Po wspaniałej graficznie i zabawnej dwójce trójka wydała mi się powolna, pokraczna i nieciekawa.

 

To było jednak dawno temu, teraz The Sims 3 jest kompletne i ukończone, więcej dodatków i łatek nie będzie. W takiej sytuacji zadam pytanie fanom trójki czy obecna, w pełni ukończona i "zamknięta" trójka jest warta uwagi? Dlaczego gracie dalej w tę część? Co Was w niej zaintrygowało i dlaczego przy niej zostaliście? Czemu nie gracie w jedynkę, dwójkę lub czwórkę, tylko właśnie w trójkę?

 

Co byście poradzili osobie, która grała w poprzednie części i chciałaby się przekonać również do tej? Jeśli proces przekonywania się do trójki zawierałby w sobie ściąganie custom content/dodatków, to chętnie posłucham co macie do polecenia. Szczególnie interesuje mnie co fanowska społeczność trójki wymyśliła w sprawie okropnego oświetlenia w świecie i paskudnego wyglądu simów.



#2 Hebe

Hebe


  • 93 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Winterfell

Napisano 04 wrzesień 2016 - 15:14

Wg mnie "trójka" jest warta uwagi.

 

Tak, gra ma sama w sobie nie wygląda najlepiej. Gra potrafi wywalać w najmniej oczekiwanym momencie. Potrafi zacinać się co pół minuty. Jednak gra plus - powiedzmy - dwa, trzy dodatki potrafi zająć na ładnych parę godzin. Jeśli się przebrnie przez rzucające się wyraźnie w oczy minusy, to odkryje się wiele ciekawych opcji, które kryje ta gra. Ja zakupiłam ją chyba jakieś pół roku po premierze, a nadal nakrywam siebie samą na odkrywaniu nieznanych mi dotąd opcji rozgrywki. Podczas tych kilku lat gry nadal nie przeszłam przez wszystkie ścieżki karier, nie wypróbowałam wszystkich cech charakteru. Ba, nawet nigdy nie tknęłam się do zwierzaków, bo w czasie gry miałam zbyt wiele do roboty. Osobiście jestem wielką fanką trójkowego zbieractwa, a nigdy nie udało mi się ukończyć kolekcji minerałów, bo gdy byłam blisko wciągało mnie coś innego - kariera sima, założona nowo rodzina tego sima lub coś innego.


  • Caesum lubi to

Dołączona grafika


#3 orzechowo

orzechowo
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 wrzesień 2016 - 20:06   Najlepsza odpowiedź

Ja grałam tylko w podstawę, więc o dodatkach się nie wypowiem. Do tego grałam dosyć dawno, bo 2 lata temu, teraz czekam na lepszy sprzęt ;). TS3 to obecnie moje ulubiona część i mam z nią związane miłe wspomnienia, mimo to postaram się jak najbardziej obiektywnie przedstawić sytuację.

 

Na pewno to, czego musisz się spodziewać, to to, że gra potrafi się zawiesić albo w ogóle wyłączyć w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego wyrób sobie nawyk zapisywania postępu co jakiś czas. Trzeba się liczyć z tym, że w większości przypadków gra nie będzie chodziła jak masełko. U mnie też miasto wczytywało się dość długo, ale potem był spokój - więc coś za coś. Generalnie jest dużo modów poprawiających ogólne działanie gry - ja niestety nie mogę żadnych konkretnych polecić, bo odkryłam, że coś takiego istnieje dopiero niedawno. Siłą rzeczy nie miałam tego jak przetestować, bo już dawno odinstalowałam TS3.

 

Gra na początku chodziła nawet spoko, ale w miarę upływu czasu mocno spowolniła, szczególnie to wczytywanie. Do tego stopnia, że z neta ściągnęłam sobie nowe, dużo mniejsze miasto, które miało wszystko, co było dostępne w BG - budynki, parcele, spawnery ryb, nasion i kamieni, dostęp do plaży itd. 

 

Grafika mi jakoś specjalnie nie przeszkadzała. Nawet mi się podobały widoki na morze, niebo itp, często kazałam simowi gdzieś biec i ustawiałam sobie kamerkę za nim i podziwiałam :)  Ale ja nie mam jakiś wybitnych wymagań. Jeśli chodzi o plastusiowe simy - mi się moje "urodzone" podobały, te będące już w mieście też były spoko. Ale potem faktycznie zrobiła się masakra, bo każdy nowy sim (rodziny generowane przez grę), który się wprowadził miał taką samą twarz. To już potem faktycznie wkurzało. Tu z pomocą przychodzą różne skiny, maski na twarz albo mody podkręcające grafikę, oświetlenie; ja się obyłam bez tych rzeczy, ale edytowałam tych plastusiów w CASie, żeby choć trochę różnili się od siebie.

 

To co na pewno zasługuje na pochwałę, to otwarty świat i chyba głównie dzięki temu tak polubiłam tę grę. Nie jesteśmy przywiązani do jednej parceli, tylko można iść dosłownie wszędzie i bez ładowania. Mogę każdego sima wysłać gdzie indziej i kontrolować ich jednocześnie. W TS2 nie mieliśmy dostępu do pozostałych członków rodziny na innych parcelach, a czas na parceli domowej stawał w miejscu. Z kolei w TS4 niby jakąś tam kontrolę mamy, ale możemy wybrać czynności tylko z gotowego okienka. Jeśli nie wybierzemy czynności z okienka, a simowi, który zostaje w domu każemy np. malować obraz, to po powrocie na parcelę domową, ten, który miał malować obraz jest resetowany i w tym czasie nie namalował nic. W TS3 za to w sekundę mogę się przenieść na drugi koniec miasta i mam pewność, że sim robi to, co mu kazałam zamiast się resetować :P

 

Oczywiście tu następuje ból wszystkich miłośników tworzenia fotostory - królicze nory. Prawdę mówiąc, w samej rozgrywce nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie, a sama bardzo nad tym ubolewałam przed premierą. Mimo to, o ile nie mam potrzeby wchodzenia z kamerą do ratusza, laboratorium i innych takich typowych miejsc pracy, to możliwość wejścia do restauracji, teatru czy księgarni byłaby super :D (Przypominam, nie mam dodatków i nie wiem czy gdzieś doszły jakieś otwarte kluby, restauracje i inne takie).

 

Jako że jestem babą, to nie mogę nie wspomnieć o CAST. To wspaniałe narzędzie, możliwość dobrania wszystkiego idealnie pod kolor w domach i strojach moich simów skradła moje serce. Jenak uważam, że powinni ograniczyć ilość wzorów, bo przez to też gra zwalnia, a czekanie, aż wszystkie się załadują,doprowadza do szału. Po co mi 10 różnych opcji wzoru krowich łat? Malutkie krowie łatki, normalne krowie łaty, wielkie krowie łaciory... 

Na pewno jak zaczniesz urządzać dom swoim simom to na początku spędzisz tam trochę czasu. A to dlatego, że większość mebli ma zrobione 3-4 opcje kolorystyczne, i do tego średnie. Dlatego na początku zejdzie ci trochę czasu zanim wybierzesz wymarzone mebelki, ale jak już zapiszesz sobie nowe wzory w CAST albo już gotowe recolory tych mebli to potem będzie ci szło szybciej.

 

Podobała mi się także mnogość różnych cech, także ukrytych. Cechy faktycznie wnosiły coś do życia simów. Oszczędny sim wycinał kupony rabatowe z gazety. Samotnik faktycznie bał się tłumów. Neurotyk histeryzował. I wiele, wiele innych.

 

Mimo, że miałam jedynie podstawę, spędziłam długie godziny w tej grze. A to na zabawie wzorami i kolorami, a to na szukaniu różnych nasion i kamieni (jakoś bardziej mnie to kręciło niż w TS4), a to na zwykłej rozgrywce. Ja żałuję, że odinstalowałam grę i nawet nie zrobiłam kopii zapasowej. Uważam, że warto spróbować z TS3 ;)


  • Caesum lubi to

#4 Caesum

Caesum
  • 523 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 wrzesień 2016 - 12:38

Ja raczej gram w serię The Sims tylko i wyłącznie po to, żeby budować domy, ogrody, projektować simy i robić zdjęcia do fotostory. Gameplay szczerze mówiąc niezbyt mnie interesuje. Swoje lata już przeszedłem z serią TS i teraz jakoś mało mnie kręci idea tworzenia sobie simowych historyjek hahaha. :D

 

W TS2 zawsze umieszczałem akcję w pomieszczeniach, dopiero pod koniec Alice Waters zacząłem robić więcej terenów otwartych, ale też wtedy chodziło głównie o odizolowane parcele. Zastanawia mnie więc, czy TS3 oferuje coś więcej dla twórców fotostory, czy wręcz przeciwnie?

 

Kiedyś w TS3 baaardzo bolało mnie to, że nie można łączyć kilku animacji jednocześnie, np. animację pozycji sima z animacją twarzy. Coś się zmieniło w tym zakresie, czy dalej nic?



#5 Vipera

Vipera
  • 11 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 wrzesień 2016 - 17:31

Parę lat temu grałam tylko w TS2, pamiętam, że jeszcze długo po wyjściu 3 nie chciałam dać jej szansy - w końcu świetne dodatki przyzwyczaiły mnie to ładnego, w miarę realistycznego wyglądu moich simów, a tu nagle dostaję takie plastusie. Czas tworzenia fotostory minął, wyszło sporo ciekawych dodatków, więc się przemogłam i... TS3 skoczyły na podium. Po tym, jak zasmakowałam tego otwartego świata i ładnych widoczków, nie chciałam wracać do siedzenia na jednej parceli oraz nieśmiertelnych sąsiadów. Lubię to, że dookoła toczy się życie, simy umierają, rodzą się kolejne, lubię też te niespodziewane akcje, gdy na jakiś czas przełączam rodzinę, a druga zdążyła adoptować pięć koni, kupić samochód, czy spłodzić bliźniaki xD

Ja akurat gram dość intensywnie, ale jeśli chodzi o samo budowanie domów, to TS3 również dają więcej możliwości, chociażby w teksturach umeblowania. W końcu można urządzić pokój tak, by wszystko idealnie do siebie pasowało, bez potrzeby ściągania całego zestawu z neta.

 

Ogólnie uważam, że jak najbardziej warto zainteresować się trójką :)



#6 miłośniczka zwierząt

miłośniczka zwierząt
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 wrzesień 2016 - 19:57

Ja uwielbiam 3. Głównie za masę możliwości jaka nam dają kolejne dodatki do niej. to istny raj dla kogoś kto lubi tworzyć simowe historie a ponieważ,  ja do owych osób należę więc korzystam z tych dobrodziejstw, które daje nam 3. Narzędzie tworzenia stylu i otwarty świat to rzeczy, które skradły moje serce.

Lubię tez postęp historii w 3, bo tego mi bardzo brakowało w 2, może i nie jest on jakiś super, ale mi w zupełności starcza.



#7 Caesum

Caesum
  • 523 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 wrzesień 2016 - 09:41

Super! To się może przemogę i wypróbuję trójkę. Mam jeszcze tylko pytanie do fotostorytellerów i twórców zdjęć - czy jest możliwość w trójce łączenia animacji? W dwójce baaaaardzo przydają mi się poseboxy, ponieważ mogę łączyć np. animacje związane z ciałem z animacjami związanymi z twarzą. Pamiętam, że jak ostatnio testowałem The Sims 3 nie mogłem łączyć animacji, więc w większości przypadków simowie mieli neutralną minę. Coś się zmieniło w tej sprawie?





Również z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: TS3

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych