Skocz do zawartości

  • instagram
  • facebook

Zdjęcie

Brimstome

story of my life

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Panna Kitka

Panna Kitka

  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdzieś w Polsce

Napisano 12 styczeń 2018 - 19:51

26733453_1550252848363990_64638725208624

 

 


 
Tell me why are we 
So blind to see 
That the ones we hurt 
Are you and me 
Been spending most their lives Living in a gangsta's paradise 
Been spending most their lives Living in a gangsta's paradise
We keep spending most our lives Living in a gangsta's paradise 
We keep spending most our lives Living in a gangsta's paradise
Colio - Gangsta's Paradise
 
 

Mika'ele 

Wróciłem do domu po kolejnym koncercie, byłem padnięty. Ta energia, moc i szaleństwo totalnie mnie wykończyło. Udałem się od razu do sypialni, naszej sypialni. Zdziwiło mnie, gdy usłyszałem głosy dobiegające zza drzwi. Podszedłem bliżej, drzwi były zamknięte, a głosy coraz bardziej słyszalne. Nie tylko głosy, był też śmiech. Męski, jak i kobiecy, tą kobietą była moja żona, a mężczyzną?Przypuszczałem kto to, ale nie dopuszczałem tej myśli.
Przełknąłem ślinę, wypuściłem wstrzymywane powietrze i zerknąłem przez dziurkę od klucza. Przechodząca obok gosposia zerknęła na mnie i zamarła, widząc jak mój wyraz twarzy gwałtownie się zmienia. Wyprostowałem się i spotrzegłem Marię. Była to starsza kobieta, bardzo serdzeczna i wspaniała gospodyni. Traktowała ten dom jak własny, dbała o pracowników jak i o nas, gospodarzy. Miała około czterdziestu pięciu lat, ale wyglądała znacznie młodziej, jej czarne włosy przeplatane nitkami siwizny zawsze były spięte w kok. Traktowałem ją jak matkę, której nie miałem. Kiedy spostrzegła, że w moich oczach pojawiają się łzy, a twarz wyraża ból, od razu mnie objęła. 
- Proszę Pana, czy coś się stało? - Zapytała, ja jednak nie umiałem odpowiedzieć. To co zobaczyłem odebrało mi mowę. Wyszedłem szybko z rezydencji, chcąc, mając nadzieję, że to nieprawda... Chciałem, by okazało się to fikcją, omamem jakie miewałem, gdy mieszkałem w Brimstome. Sam już nie wiem, co gorsze. Bycie sławnym i bogatym, czy bycie narkomanem? Gdy byłem chłopcem, miałem jakieś szesnaście lat i odkrywałem swój talent, byłem już nieźle uzależniony. To sława i natłok spraw pozwalały mi wyjść z nałogu. Tyrałem, dałem się pochłonąć muzyce bez reszty, wydałem dwie płyty, zagrałem dwieście koncertów, aż wreszcie nie wytrzymalem i trafiłem do szpitala. Spędziłem w nim trzy dni, ale gdy wyszedłem, byłem czyściutki. Nikt nie podejrzewał, że byłem narkomanem. A może nadal jestem, choć już nie ćpam? Może jestem tak naprawdę na głodzie? Chętnie bym sobie teraz wciągnął, albo dał w żyłę, byle by tylko zapomnieć dzisiejszy dzień i to, że moja żona pieprzy się z moim managerem. Pierwsze co zrobię po powrocie, to zwolnię go. Jak on w ogóle wszedł do mojego domu i jak śmiał zerżnąć mi żonę? W tym momencie nie myślalem. Wyjąłem paczkę Marlboro, z której wydłubałem jedną fajkę. Zapaliłem, ale czułem, że to mi nie pomoże. Miałem ochotę się naćpać i już sięgałem po telefon, by zadzwonić do Jake'a, ale oprzytomniałem. Nie wrócę do narkotyków, nie chcę stracić tego, na co pracowałem tak długo. Żony też nie chcę stracić, kocham ją, chociaż czasem potrafi zajść za skórę. Co gorsza czuję, że jej wybaczę.
Wybaczę jej, jeśli to nawet nie był pierwszy raz, i ponownie zaufam. Z tą myślą wsiadłem do samochodu (jednego z wielu) i pognałem przed siebie, wciskając gaz do dechy. Usłyszałem syreny, świetnie. Wcale mi to nie zawadzało. Świat się nie zawali, gdy ubędzie mi z konta kilka setek, w końcu to tylko mandat. Zatrzymałem się, uśmiechnąłem i czekałem, aż policjant wręczy mi mandat. 
– Przekroczyłem prędkość? – zapytałem dalej szczerząc zęby.
– Jeśli pan wie, dlaczego pana zatrzymałem przejdziemy do formalności – odpowiedział.
Jasne, znałem to na pamięć, w Bristome ciągle wpadałem. Zawsze roiło się tam od policji, jakby przeczuwali, że w naszych slumsach czai się jakieś zło. Jednak nigdy nie zdołali zlokalizować jego źródła, woleli skupić się na pierdołach. Przekraczanie prędkości, malowanie w miejscu publicznym, czy sąsiedzi skarżący się, że ktoś zesrał się na ich trawnik. W tej części Hawajów nie było zwierząt, zdechły z głodu, a inne wolały trzymać się z dala. Wyjąłem prawo jazdy i podałem funkcjonariuszowi. Nie wiem po co, przecież mnie znał, wszyscy mnie znali, długo na to pracowałem.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych